Ada – Blondie

19 Lip

Masakra! Stała się jedna z najgorszych rzeczy jakie mogą się przytrafić kolekcjonerowi muzyki takiemu jak ja. Nie będę się ciął, bo nie jestem maniakalnym albumofilem, ale trochę szkoda. O co chodzi? No to proszę poczytać.

Dwa lata temu, jak zresztą zawsze od mniej więcej dziesięciu lat, szperałem w przecenionych (czyli pojedynczych egzemplarzach, które są na tyle niszowe, że nikt ich nie chce kupić) krążkach w MediaMarkcie, lub Saturnie i znalazłem Adę. Niby czysty, standardowy, elektroniczny bit od jakich dzieciaki zaczynają swoje przygody przy sklecaniu sampli, ale jako pełen utwór niesamowicie dojrzałe i wciągające. Kupiłem za 25zł. Słuchałem kilka dni i od czasu kolejnego znaleziska leżało dumnie na stojaku wśród sobie podobnych. Minął rok i w przypływie niezdrowego rozsądku postanowiłem zrobić mały remanent. Kilkadziesiąt płyt wylądowało na allegro. Blondie z powodów, których teraz nie jestem w stanie zrozumieć też. Poszła za ponad 40zł. Czysty zysk można by rzec. Niestety co jakiś czas trafiam na tę płytę w necie i słucham jej (zdążyłem sobie zgrać) i bardzo mi się podoba. Postanowiłem, że sobie ją z powrotem dokupię. Niestety na allegro nie ma żadnej (to było oczywiste, ale sprawdziłem dla pewności), na światowym ebay nie ma żadnej (to już był zły znak), na stronie Ady nie ma dystrybucji, na stronie wydawcy została wyprzedana (bardzo niedobrze!), a jedyna nadzieja to używańce na amazonie w USA, ale tam najtańsza kosztuje 36 dolarów. Wniosek: sprzedałem dobrą, bardzo rzadką i mocno cenną płytę za marne 44zł. Mogę się pocieszać mp3 i tym, że wydawca udostępnia taki fajny playerek, który obok zamieściłem. Życzę miłego słuchania. Dla nieprzekonanych polecam słuchać kawałki do co najmniej końca ;P.

P.S. jednak ten cholerny darmowy wordpress blokuje wstawianie playerów, więc po odsłuch proszę iść tutaj: http://www.kompakt.fm/releases/blondie

Reklamy

Komentarze 3 to “Ada – Blondie”

  1. Emeliks aka Pierre Melą 19 lipca 2010 @ 20:09 #

    flasha ze stron blokuje, trudno.
    a co do płyt- mam jeszcze kilka, o których wiem, że będą miały zajebiście wysoką wartość za jakiś czas- nie pozbywam się ich.

    niestety czasami ich słucham, również w samochodzie, co powoduje ich nieszanowanie mimochodem 🙂

    natomiast łapię się na tym, że płyt nie sprzedaję- ja je po prostu ODDAJĘ… co nie jest normalne w biznesie… ale ja się lubię dzielić- po co mi limitowane krążki z goog looking records z 98 roku qrrrrrrrrrrwa?

    ps. zwłaszcza, że i tak już dawno wypierdoliłem okładkę/ etui żeby mi się mieściło w kejku i we furze?

    źle. źle. źle….

  2. Emeliks aka Pierre Melą 19 lipca 2010 @ 20:10 #

    good looking 😉 pardą.
    źle. samo zło.

  3. Priam 19 lipca 2010 @ 22:58 #

    hehe oddawanie też mi się zdarza. Na szczęście zazwyczaj oddabierane są raczej bardziej chwytliwe albumy, które łatwo i tanio można pozyskać. Myślę, że kilkadziesiąt już tak mi umknęło, ale nie mam nikomu za złe o ile ich słucha! Niesłuchana płyta to wielkie marnotractwo.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: