Black Era – …then… (2007)

12 Sty

then Na zachętę do częstych odwiedzin zaproponuję najpierw płytę darmową. Jednocześnie wypromuję troszkę portal z muzyką CC.


Nie wiem czemu, ale w ogólnej świadomości jeśli coś jest darmowe to znaczy, że zapewne nie jest warte pieniędzy. Myślę, że statystycznie żadna z osób słuchających Massive Attack, Portishead, Tricky’iego itd. nigdy nie słyszała o Black Era. Mogę się też założyć, że jeśli zespół wydałby album i w Media kosztowałby około 100zł to byłby ubóstwiany przez tychże słuchaczy.


Zespół trip-hopowy w pełnym znaczeniu tego słowa. Na szczęście nie śpiewają po włosku. Głównie nie śpiewają po włosku. Kompozycje są…. chwila! Po co mam próbować opisywać cokolwiek skoro za dwa kliknięcia możecie sami posłuchać i sami ocenić.


Oto link do strony albumu na Jamendo. Na pierwszy ogień polecam utwór tytułowy, The Tunnel, Bowtoday…

Reklamy

Komentarze 3 to “Black Era – …then… (2007)”

  1. lit 14 stycznia 2009 @ 9:41 #

    no bardzo ladnie graja,bardzo. juz prawie zapomnialem o takich klimatach bo cos na nowe rzeczy tego typu,ktore by mi odpowiadaly cos nie moglem trafic.

  2. Iwona 26 września 2009 @ 14:31 #

    ja sie nie mieszczę w statystykach. i rzeczywiscie zgadzam sie, zespół naprawde godny polecenia, a szczególnie drugi album – The Point of No Return i kawałek „black page”!! rewelacja!

  3. Priam 9 października 2009 @ 21:03 #

    Fajnie, że wciąż ktoś czyta nawet starsze wpisy ;).
    Niedługo ma wyjść kolejna płyta Black Era, a na razie na stronie labelu aquitebump 12.10 powinna się ukazać nowa ep, ale z tego co słuchałem nic nie przebije starego materiału.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: