Alternatywa dla utworów komercyjnych objętych opłatami zaiksu jest powodem do zadowolenia. Dlaczego jednak dwie największe Polskie firmy zajmujące się taką działalnością mają tak brzydkie (!!) strony i gównianą muzykę?
Proszę ocenić samemu:
Żal ściska serce jak się na to patrzy w roku 2010. Dobrze, że jest Jamendo PRO, a najlepiej, że w Jamendo można wybrać albumy do odtwarzania komercyjnego zupełnie za darmo bez żadnych pośredników. Pierwsze lepsze przykłady takich płyt:
Elektroniczny rock w stylu Becka: http://www.jamendo.com/pl/album/31187
Spokojny instrumentalny pop: http://www.jamendo.com/pl/album/35540
Bardzo przyjemny jazzik z pianinem w roli głównej: http://www.jamendo.com/pl/album/70504
Mistrz czilowania Raijekov: http://www.jamendo.com/pl/album/3529
Amerykańskie indie: http://www.jamendo.com/pl/album/7098
Muzyka bajkowa: http://www.jamendo.com/pl/album/68716
No i punk dla reszty osób: http://www.jamendo.com/pl/album/37596
Każdą z tych płyt (oraz wiele innych) możemy użyć w dowolnym celu komercyjnym, o ile wspomnimy autora, bez kontaktowania się z nikim. Zawsze jednak miło artyście otrzymać maila z informacją, że się go wykorzystało ;]
Wniosek: zanim ktoś wyda niepotrzebnie pieniądze na muzykę niech się zgłosi do mnie
czego nie znałem- zaciągnąłem. dobiłem tym samym do standardowych 170 nieprzesłuchanych płyt netaudiowych. za jakiś czas zapomnę, skąd to mam/ kto polecił- i będę kozaczył, jakiego to rodzyna z sieci wydobyłem…
cbdo, zdrowia, indżoj!